Kara śmierci: topór kontra karabin maszynowy (Japonia)

Z Henryk Dąbrowski
Skocz do: nawigacja, szukaj
21.02.2015



Nieustająca propaganda sił Postępu doprowadziła do powstania w społeczeństwach przekonania, że aparat sprawiedliwości jest niczym okrutny zbrodniarz, który czyha na życie prawie niewinnych morderców. Ci ostatni padają tysiącami w nierównym starciu z ohydnym aparatem przemocy jakim jest państwo.


Korzystając z ogólnie dostępnych danych statystycznych[1][2] i postępując analogicznie jak w poprzednim artykule, zbadamy sytuację w Japonii. Udowodnimy, że również w tym państwie obywatele dysponują toporem, zaś mordercy mają ciężki karabin maszynowy. Poniższy obrazek przedstawia ilość popełnianych zabójstw oraz ilość wykonywanych egzekucji.


Ilosc zabojstw i egzekucji Japonia.png


Krzywa o kolorze czerwonym przedstawia ilość zabójstw dokonanych w danym roku. Odpowiednie wartości dla tej krzywej należy odczytywać na skali po lewej stronie. Krzywa niebieska oznacza ilość egzekucji, wartości dla tej krzywej odczytujemy na skali po prawej stronie.


W zamieszczonej niżej tabeli przedstawiliśmy analizę lat 1950 – 2010 z podziałem na okresy dziesięcioletnie. W ostatnim wierszu wskaźnik reakcji Rhe jest równy stosunkowi ilości zabójstw do ilości egzekucji w danym okresie i informuje nas o tym, jak silna była reakcja wymiaru sprawiedliwości na popełniane zabójstwa. Przykładowo w okresie 2000 – 2009 potrzeba było 289 zabójstw, aby został stracony jeden zabójca. Ten ważny wskaźnik pokazuje, że w Japonii potrzeba obecnie przynajmniej setek zbrodni, aby jeden morderca zapłacił życiem.


Okres 1950 - 59 1960 - 69 1970 - 79 1980 - 89 1990 - 99 2000 - 09 1950 - 2010
Egzekucje 246 132 94 15 36 46 571
Zabójstwa 28 226 23 154 19 902 16 498 12 626 13 289 114 762
Wskaźnik reakcji Rhe 115 175 212 1 100 351 289 201


W ponad sześćdziesięcioletniej japońskiej wojnie Prawa ze Zbrodnią z lat 1950 – 2010 stosunek strat wyniósł 201:1, czyli średnio trzeba było 201 zabójstw, aby Prawo w Japonii podjęło decyzję o egzekucji jednego mordercy.


Trzeba zauważyć, że w wyniku pomyłki japońskiego wymiaru sprawiedliwości w roku 2005 zostały zabite dwie niewinne osoby. Ale nie byli to skazani na karę śmierci przestępcy! Były to niewinne kobiety zabite przez mordercę podczas zwolnienia warunkowego[3].


Tego typu pomyłki występują bardzo często i są skutecznie wyciszane[4][5]. Nigdy nie stają się pretekstem do dyskusji nad przywróceniem kary śmierci do kodeksu karnego[6]. W przywołanym artykule z BBC News zwraca uwagę jakże charakterystyczny, kłamliwy komentarz rzecznika ministerstwa sprawiedliwości Wielkiej Brytanii


Robimy wszystko, co możemy, aby upewnić się, że społeczeństwo jest chronione przed przestępcami, ale niestety ryzyka nigdy nie da się całkowicie wyeliminować.


Otóż ryzyko można całkowicie wyeliminować. Problem polega na tym, że zgony niewinnych obywateli, mordowanych przez zimnokrwistych morderców, lekką ręką zwalnianych z więzienia w wyniku kolejnych pomyłek wymiaru sprawiedliwości, nie stanowią dla przeciwników kary śmierci problemu... Bowiem dopuszczalne jest każde kłamstwo i każda manipulacja.






Przypisy

  1. Dane o zabójstwach w Japonii

    Petra Schmidt, Capital Punishment in Japan (LINK), strona 41

    Japan Statistical Yearbook 2015, Chapter 25, Justice and Police (LINK), strona 777

    The Ministry of Justice, White paper on crime (2000 – 2012) (LINK)

    National Police Agency, On the publication of the White Paper on Police 2010 (LINK), strona 44

  2. Dane o egzekucjach w Japonii

    Mika Obara, Governmental justification for capital punishment in Japan: case study of the de facto moratorium period from 1989 to 1993 (LINK), strony 297-299

    Petra Schmidt, Capital Punishment in Japan (LINK), strony 71-72

    Wikipedia, Capital punishment in Japan, (LINK)

  3. Wikipedia, Yukio Yamaji (LINK1, LINK2)

  4. Wikipedia, Kenneth McDuff (LINK1, LINK2)

  5. Wikipedia, Lawrence Singleton (LINK)

  6. BBC News, Killers who go on to kill again under spotlight (LINK)