Porozmawiajmy o argumentach (1)

Z Henryk Dąbrowski
Skocz do: nawigacja, szukaj
22.03.2014



W internecie można znaleźć wiele wypowiedzi osób będących przeciwnikami kary śmierci. W artykule omówimy krótką wypowiedź profesora Zbigniewa Lasocika, kryminologa, Dziekana Wydziału Prawa WSHiP im. Łazarskiego w Warszawie. Czytelnik znajdzie ją TUTAJ. Moim celem jest rzetelna analiza wypowiedzi i dostarczenie osobom, które są zwolennikami kary śmierci argumentów w dyskusji. Wypowiedź pana profesora została podzielona na pięć fragmentów, a każdy z nich został opatrzony odpowiednim komentarzem.


Dlaczego jestem przeciw karze śmierci...?
Powodów jest co najmniej kilka, ale myślę, że jeden najważniejszy. Otóż jestem przeciwnikiem kary śmierci, ponieważ nie widzę najmniejszego powodu, dla którego państwo miałoby mieć prawo odbierać człowiekowi życie. Państwo ma chronić życie człowieka, życie swoich obywateli, nie może go odbierać, niezależnie od tego jaki jest powód tego odbierania życia.


Zauważmy, że zamiast wypowiadać się na temat kary śmierci, pan profesor Lasocik sformułował zasadę bardziej ogólną, emfatyczną i brzmiącą przekonywająco, aby następnie powołując się na tę zasadę przedstawić powód dla którego kara śmierci nie powinna być stosowana. Przyjrzyjmy się tej zasadzie.


Państwo ma chronić życie swoich obywateli.


Pan profesor pomija milczeniem fakt, że państwo polskie pozwala dokonać aborcji w następujących przypadkach

  • ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu)
  • badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej)
  • zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży)


Państwo polskie nie troszczy się o bezdomnych, a o ich śmierci w mroźne zimy słyszymy ciągle. Czy możemy mówić, że państwo, które nie potrafi zapewnić dostępu do lekarza i opieki medycznej w rozsądnym czasie, chroni życie swoich obywateli?


Polscy żołnierze giną w Afganistanie walcząc z wątpliwym zagrożeniem, jakie jakoby stanowią dla Polski terroryści. Czy państwo realizujące zasadę ochrony życia swoich obywateli ma prawo prowadzić wojnę prewencyjną i wysyłać żołnierzy do Afganistanu? Jeśli nie, to mamy kolejny przykład na to, że państwo polskie nie chroni życia swoich obywateli. Jeśli tak, to wykonanie kary śmierci może być traktowane jako element działań prewencyjnych podejmowanych przez państwo dla ochrony życia swoich obywateli.


Należy też zauważyć, że w wielu krajach aborcja jest dostępna na życzenie kobiety bez konieczności podawania powodu oraz istnieją kraje, w których została zalegalizowana eutanazja. Zbierając te fakty, otrzymujemy, że przedstawiona przez pana profesora zasada nie jest zasadą ogólną ani w państwie polskim, ani w żadnym innym państwie. Przywoływanie jej jako argumentu w dyskusji o karze śmierci, jest zatem nadużyciem. Można nawet powiedzieć, że jest nadużyciem podwójnym, bowiem z tej zasady można również wywieść wniosek, iż powinnością państwa jest stosowanie kary śmierci wobec morderców, aby chronić życie obywateli. Państwo które chroni życie swoich obywateli jest zobowiązane (na mocy tej zasady) usunąć w sposób trwały i skuteczny zagrożenie jakie stanowi morderca.