Strzeżcie się fałszywych proroków

Z Henryk Dąbrowski
Skocz do: nawigacja, szukaj
30.07.2011



Chcę podziękować wszystkim osobom, które wspierają mnie w dyskusjach z przeciwnikami kary śmierci. W czasach kiedy modne jest niszczenie praw i zasad społecznych kształtowanych przez tysiące lat jest to szczególnie ważne.


Chciałbym powiedzieć, że nie ma takiego pola na którym przeciwnicy kary śmierci są w stanie wygrać. W rzeczywistości nie mają oni żadnych argumentów. To sprawni manipulatorzy, ludzie złej woli, kłamcy, oszuści intelektualni. Wyćwiczeni w prowadzeniu dyskusji i kierowaniu jej przebiegiem tak, aby stworzyć wrażenie zwycięstwa. Tragedią jest to, że przeciętny człowiek (zwykły słuchacz radia i telewizji) nie jest w stanie oprzeć się tym manipulacjom.


Przeciwnicy kary śmierci sięgną po każdy chwyt. Złapią się Biblii. Powiedzą, że Bóg Starego Testamentu umarł (albo jest bardzo stary), a jednocześnie będą twierdzili, że są katolikami, a Bóg jest Jeden w Trzech Osobach. Nazwą Boga MIŁOŚCIĄ, ale tutaj okaże się szybko, że taki Bóg najbardziej kocha morderców, a ofiary już znacznie mniej. Przywołają papieskie encykliki, kiedy okaże się, że jest to bardziej wygodne niż powoływanie się na Biblię. Pominą milczeniem fakt, że konsekwencją zdania


Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. (Jan Paweł II, Evangelium vitae)


jest konieczność istnienia kary śmierci w kodeksie karnym, bowiem jak orzec karę śmierci w przypadku absolutnie koniecznym, gdy tej kary w kodeksie karnym nie ma? Złapią papieża za nogi (patrz: Karla Faye Tucker) choćby było to zaprzeczeniem niezależności sądów (USA nie są dyktaturą ani republiką islamską). Gdy Kościół wyda się im za mało uległy powiedzą, że jest za mało postępowy, ciemny i prymitywny i tak samo prymitywną zasadę „oko za oko, ząb za ząb” (Wj 21:23-25) propaguje. Powiedzą, że kara śmierci nie zmniejsza ilości morderstw, jednocześnie zapewniając, że nie o ilość morderstw im chodzi, a o SPRAWIEDLIWOŚĆ. Napiszą, że osoba która wykonuje karę śmierci sama staje się mordercą, a każdy kto domaga się wprowadzenia kary śmierci do kodeksu karnego szuka nie sprawiedliwości, ale zemsty.


To o nich mówi cytat „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.” (Mt 7:15), bowiem to ludzie bez skrupułów, pozbawieni wszelkich zahamowań, gotowi za wszelką cenę osiągnąć swój cel. Nawet za cenę życia chorych i bezdomnych dla których braknie środków, bo trzeba będzie utrzymywać przy życiu mordercę. Tylko w jednym przypadku przeciwnicy kary śmieci milczą. Jest taka sytuacja kiedy nie mają co powiedzieć. Udają, że nie wiedzą o co chodzi. Udają, że nie rozumieją słów. Jest tak wtedy, gdy słyszą proste stwierdzenie



BRAK KARY ŚMIERCI W KODEKSIE KARNYM JEST POGARDĄ DLA OFIAR