<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://henryk-dabrowski.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Referendum%2C_wybory%2C_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_%283%29</id>
	<title>Referendum, wybory, jednomandatowe okręgi wyborcze (3) - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://henryk-dabrowski.pl/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Referendum%2C_wybory%2C_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_%283%29"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Referendum,_wybory,_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_(3)&amp;action=history"/>
	<updated>2026-05-06T14:14:20Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.6</generator>
	<entry>
		<id>https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Referendum,_wybory,_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_(3)&amp;diff=59&amp;oldid=prev</id>
		<title>HenrykDabrowski: 1 wersja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Referendum,_wybory,_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_(3)&amp;diff=59&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2022-09-18T20:36:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;1 wersja&lt;/p&gt;
&lt;table style=&quot;background-color: #fff; color: #202122;&quot; data-mw=&quot;interface&quot;&gt;
				&lt;tr class=&quot;diff-title&quot; lang=&quot;pl&quot;&gt;
				&lt;td colspan=&quot;1&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;← poprzednia wersja&lt;/td&gt;
				&lt;td colspan=&quot;1&quot; style=&quot;background-color: #fff; color: #202122; text-align: center;&quot;&gt;Wersja z 22:36, 18 wrz 2022&lt;/td&gt;
				&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td colspan=&quot;2&quot; class=&quot;diff-notice&quot; lang=&quot;pl&quot;&gt;&lt;div class=&quot;mw-diff-empty&quot;&gt;(Brak różnic)&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;</summary>
		<author><name>HenrykDabrowski</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Referendum,_wybory,_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_(3)&amp;diff=58&amp;oldid=prev</id>
		<title>HenrykDabrowski o 14:07, 15 lip 2015</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Referendum,_wybory,_jednomandatowe_okr%C4%99gi_wyborcze_(3)&amp;diff=58&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2015-07-15T14:07:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&amp;lt;div style=&amp;quot;text-align:right; font-size: 130%; font-style: italic; font-weight: bold;&amp;quot;&amp;gt;02.12.2009&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zakończenie poświęcimy trochę czasu referendum i wyborom. Rozpocznijmy od rozważenia obecnej formuły referendum. Uprawniony do głosowania ma do wyboru tylko dwie odpowiedzi „TAK” i „NIE”, a jednocześnie wymagany jest odpowiedni procent osób biorących udział w referendum, aby było ono wiążące (w Polsce 50% w przypadku referendum ogólnokrajowego) lub ważne (w Polsce 30% w przypadku referendum lokalnego). Jest to niekonsekwencja, bowiem wiele osób może nie wiedzieć jak ustosunkować się do rozstrzyganego problemu i dlatego nie pójdzie głosować. Zatem albo wymagamy pewnych poziomów frekwencji i wprowadzamy trzecią odpowiedź „NIE WIEM”, albo pozwalamy, aby decyzja była podejmowana bez względu na frekwencję. Oczywiście głosy „NIE WIEM” doliczane byłyby do opcji która zwyciężyła w referendum i moglibyśmy wtedy powiedzieć jaka część społeczeństwa wypowiedziała się za tą opcją. Każda z tych sposobów jest poprawny, bowiem jeśli ktoś nie idzie głosować, to tym samym wyraża zgodę na to, aby decyzję podjęli za niego inni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnia uwaga pozostaje w sprzeczności z tak bardzo propagowanym przez media „obowiązkiem udziału w głosowaniu” i magią wysokiej frekwencji. Nikt nigdy nie rozważa czy wysoka frekwencja jest dobra czy zła. Zakłada się i wmawia się nam, że wysoka frekwencja jest dobra bezdyskusyjnie! Tak wygląda obecnie szkolenie z demokracji - ćwiczenie w gremialnym uczestnictwie. Cel tego ćwiczenia jest jasny: miliony głupków podejmą decyzję zasugerowaną przez media. Nie na darmo manipuluje się sondażami. Władza ma to czego potrzebuje i jeszcze sprzedaje całość pod hasłem &amp;quot;miliony (głupków) nie mogą się mylić&amp;quot;. Wspaniały pomysł, nieprawdaż? Oczywiście te miliony mają jeszcze poczucie zadowolenia z „dobrze spełnionego obywatelskiego obowiązku”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak możliwość wypowiedzenia się każdego z obywateli w referendum jest realizacją demokracji bezpośredniej, tak możliwość zostania przedstawicielem Narodu w Sejmie (lub w Senacie) przez każdego z Obywateli jest podstawowym warunkiem zrealizowania demokracji pośredniej. Przyjrzyjmy się jak to wygląda w praktyce. Wystarczy zapoznać się z ustawą z dnia 12 kwietnia 2001 r. „Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.” (Dz. U. z dnia 16 maja 2001 r.). Oto kluczowe zapisy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Na mocy ustawy tworzy się&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;wielomandatowe okręgi wyborcze&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;(minimum 7 posłów) tak, aby granice okręgu wyborczego nie naruszały granic wchodzących w jego skład powiatów i miast na prawach powiatu.&amp;#039;&amp;#039; (art.136 pkt.1-3)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;Komitet wyborczy&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;w imieniu partii politycznej wykonuje czynności wyborcze.&amp;#039;&amp;#039; (art.95)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Komitet wyborczy zgłasza do&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;zarejestrowania&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;w okręgu wyborczym&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;listę kandydatów.&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;Liczba kandydatów na liście&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;nie może być mniejsza&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;niż liczba posłów wybieranych w danym okręgu wyborczym i&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;nie może być większa&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;niż dwukrotność tej liczby.&amp;#039;&amp;#039; (art.139, 143 pkt.2)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;W podziale mandatów w okręgach wyborczych uwzględnia się wyłącznie okręgowe listy kandydatów na posłów tych komitetów wyborczych, których listy otrzymały co najmniej 5% ważnie oddanych głosów&amp;#039;&amp;#039; &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;w skali kraju.&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; (art.133 pkt.1)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem w Polsce głosujemy na listy zgłoszone przez partie, a nie na ludzi. Inaczej mówiąc zwykły Kowalski nie może zostać posłem nawet gdyby miał w swoim okręgu 99% poparcia, bowiem nie jest w stanie uzyskać 5% głosów w skali kraju. Musi startować w grupie „partyjniaków” w swoim okręgu i jednocześnie z armią „partyjniaków” w Polsce. Armia ta MUSI zbierać głosy w innych okręgach wyborczych dla „partii partyjniaków” tak, aby zdobyć te 5% &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;w skali kraju.&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; I jest to odpowiedź na pytanie, które postawiliśmy sobie wyżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę nad problemem zwykłego Kowalskiego. Nie jestem zwolennikiem takich regulacji prawnych w których każdy obywatel może zostać posłem. Nie każdy może być dyrektorem firmy, nauczycielem, prawnikiem itd. Dlatego możliwość zostania posłem powinna być ograniczona do obywateli o określonych kompetencjach. Możemy tu wprowadzić element wykształcenia (np. prawo, ekonomia, historia, politologia, ... ) lub element doświadczenia (np. wcześniejsza praca na określonych stanowiskach w administracji, praca w radach gmin, powiatów, czy w sejmikach wojewódzkich). Obecnie nie brakuje nam osób wykształconych i chcemy, aby nasi przedstawiciele nie byli przedstawicielami z przypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nakreśliliśmy wyżej stan obecny. A jak mogłoby być? Rozwiązaniem są jednomandatowe okręgi wyborcze. Ujmując najprościej należałoby podzielić Polskę na 460 okręgów wyborczych (dla orientacji: okręg liczyłby około 66000 wyborców) i z każdego takiego okręgu do Sejmu wybierany byłby jeden poseł. Inaczej mówiąc w takim głosowaniu „zwycięzca bierze wszystko”. Kandydat mógłby należeć do partii lub startować niezależnie. Decydowałaby popularność kandydata w danym okręgu. Ten sposób wyborów jest bardziej demokratyczny i prowadzi do wyłonienia jednej silnej partii (często z większością w Sejmie) oraz sprawia, że każdy z posłów ponosi prawdziwą odpowiedzialność przed wyborcami, bowiem jest on w swoim okręgu znany i wyborcy doskonale pamiętają jego działania w czasie kadencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minusem takiej formy wyborów jest to, że mniejsze partie nie będą w Sejmie reprezentowane. I jest to zarzut najpoważniejszy. Ale dlaczego ci co tak bardzo pragną takiej szerokiej reprezentacji społeczeństwa w Sejmie, wprowadzili 5% próg wyborczy? Dlaczego ci sami ludzie jednocześnie tak bardzo boją się przeprowadzania referendów? Przecież referendum sprawia, że rozstrzygnięcie sprawy następuje przez &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;najszerszą&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; reprezentację społeczeństwa. Odpowiedź jest prosta. To nie o reprezentację tutaj chodzi, ale o obecną pozycję szefów partii. Dziś są władcami w Polsce, finansowanymi z państwowych pieniędzy i decydującymi o tym kto na liście wyborczej się znajdzie, a kto nie. Dlatego partie stały się zbiorowiskiem miernot podległych szefowi, bowiem każda próba przeciwstawienia się lub nawet posiadania jedynie odmiennego stanowiska w sprawach polityki kończy się jednym: nie wystawieniem takiej osoby do następnych wyborów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nikt Narodu nie pytał jaki chciałby mieć system wyborczy. Demokracja w Polsce nie jest demokracją dla ludzi. To jest demokracja dla NICH. To ONI decydują, rozdają karty i bawią się władzą mając społeczeństwo w głębokim poważaniu. Słowo „bawią się” zostało użyte rozmyślnie, bowiem my nie mamy dzisiaj polityków, którzy uczestniczą w grze politycznej o los, dobrobyt i sukces Polski. My mamy pseudopolityków dla których sukcesem jest zostanie posłem. Ludzie ci nie mają i nie widzą dalszych celów. Zauważmy, że według sondażu OBOP z 2008 roku 64% Polaków chce jednomandatowych okręgów wyborczych. Ale ONI jak zawsze wiedzą lepiej czego pragnie Naród i co jest dla Narodu dobre, zaś referendum, które jest urzeczywistnieniem demokracji bezpośredniej w Polsce nie funkcjonuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Nie było moim zamiarem dokładne omówienie problemu jednomandatowych okręgów wyborczych, ale wszystkich zainteresowanych odsyłam do znakomitej strony&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[http://jow.pl/ Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;amp;nbsp;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>HenrykDabrowski</name></author>
	</entry>
</feed>