Dlaczego należy zlikwidować abonament RTV

Z Henryk Dąbrowski
Skocz do: nawigacja, szukaj
06.10.2012



Nowy budynek TVP w Warszawie




Istnienie abonamentu RTV, płaconego za POSIADANIE odbiornika, jest znakomitym przykładem jakości zarządzania Polską. Zastanówmy się przez chwilę dlaczego kiedyś te opłaty wprowadzono i czy obecnie mają jakikolwiek sens. Otóż opłaty te wprowadzono w czasach kiedy radio i telewizja dopiero się rozwijały i w założeniu pierwsi właściciele odbiorników radiowych i telewizyjnych mieli brać udział w finansowaniu całego przedsięwzięcia. Można wskazać inne, analogiczne sytuacje. Kiedyś właściciele samochodów osobowych opłacali podatek drogowy[1], bo budowane drogi służyły właśnie im. Podatek ten wliczono w pewnym momencie w cenę benzyny, co znakomicie rozwiązało problem, bo więcej płacą ci, którzy więcej z dróg korzystają. Podobnie było w przypadku telefonii komórkowej. Zapewne wiele osób jeszcze pamięta jak wysoki abonament należało opłacać w pierwszych latach budowania infrastruktury telekomunikacyjnej.


W chwili gdy odbiorniki RTV mają wszyscy, pobieranie abonamentu jest bezsensowne. Jest jedynie marnotrawieniem ludzkiego czasu i wysiłku. Przyjmijmy, że należy dokonywać miesięcznie około 10 milionów wpłat. Każda wpłata, to kilka minut przygotowania blankietu, marsz na pocztę, stanie w kolejce, minuta na pobranie opłaty, powrót do domu. Powiedzmy 15 minut. Czyni to w ciągu roku niewyobrażalną liczbę 342 lat ciągłej pracy, wyrzuconej w błoto. Do rządzących naszym krajem nie może dotrzeć najprostsza prawda: nie pobiera się opłat w chwili gdy korzystanie z określonego dobra (usługi) jest powszechne! W pewnym momencie należy zlikwidować abonament i finansować ową usługę z pobieranych podatków, bo nie ponosimy wtedy dodatkowych i wcale niemałych kosztów poboru.


Dla mnie jest to argument podstawowy, nie podlegający dyskusji i zamykający sprawę. Wynika on z jakości zarządzania państwem. Możemy jeszcze wskazać kilka innych przyczyn.


O płaceniu abonamentu rozstrzyga ustawa o opłatach abonamentowych[2]. W artykule 1 czytamy


Opłaty abonamentowe pobiera się w celu umożliwienia realizacji misji publicznej, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji


Zaś artykuł 2 ustawy o opłatach abonamentowych (punkt 1 i 2) ma następujące brzmienie


Za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobiera się opłaty abonamentowe. Domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika.


Możemy łatwo sprawdzić cel ponoszonych opłat abonamentowych (art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji[3])


Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.


Powyższy zapis w zderzeniu z bardziej niż szarą rzeczywistością brzmi jak kpina z radiosłuchaczy i telewidzów TVP i nie będę dalej go komentował. Można jedynie zapytać jak owa misja jest realizowana dla Polaków rozrzuconych po całym świecie, a w szczególności dla Polaków zamieszkałych na Litwie, Białorusi i Ukrainie.


Musimy natomiast zwrócić uwagę na następujące kwestie.


Po pierwsze,
misja telewizji publicznej nie powinna być finansowana z kieszeni osób, które z tej działalności misyjnej korzystać nie chcą lub nie mogą. Obecnie telewizory są bardzo tanie, a jednocześnie dostępne stały się programy telewizyjne nadawane przez nadawców niepublicznych. Z pewnością istnieje wiele ubogich osób, które kupiły tani odbiornik telewizyjny, aby zapewnić sobie choćby dostęp do bieżących wiadomości. Nie stać ich na opłacanie abonamentu RTV i gotowe są nie oglądać programów TVP.

Jest niegodziwością fakt, że osoby o niskich dochodach, być może nawet bez dochodów (okresowo bezrobotne) są zmuszane do finansowania całkiem niemałych zarobków pracowników TVP.


Po drugie,
domniemanie, że mając odbiornik w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, oznacza, iż go używam, stoi w rażącej sprzeczności z art. 42 ust. 3 Konstytucji RP


Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.


Zatem zapis w art 2. pkt 2 ustawy o opłatach abonamentowych jest poważnym nadużyciem prawa i jako taki jest niedopuszczalny. Jest rzeczą niezwykłą, że posłowie i senatorowie przegłosowali, a prezydent III RP podpisał ustawę, w której domniemywa się o winie obywatela.


Po trzecie,
Telewizja Polska S.A. jest spółką akcyjną Skarbu Państwa i wydaje się, że finansowanie spółki akcyjnej poprzez pobieranie OBOWIĄZKOWYCH opłat jest naruszeniem prawa. TVP jest obecnie normalnym podmiotem gospodarczym, dla którego przewidziano nienormalne (bo obowiązkowe) zasady finansowania. Jedynie umowa między TVP, a odbiorcą jej programów może być podstawą do pobierania opłat.



Zepsute państwo mnoży ustawy” (Tacyt). Jak to możliwe, aby obywatel w wolnym kraju był przymuszany do wnoszenia opłat za coś czego nie ogląda? Jak to możliwe, że w XXI wieku zgoda na użytkowanie telewizora jest obwarowana przymusem wnoszenia opłat na TVP?




PS.
Artykuł został wysłany do Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Marszałka Sejmu, Wicemarszałków Sejmu i przewodniczących klubów parlamentarnych.




Tutaj Czytelnik może zobaczyć jak wyglądało głosowanie w Sejmie i komu niewolnictwo abonamentowe nie przeszkadza!




Przypisy

  1. Wikipedia, Podatek od środków transportowych, (LINK)
  2. Ustawa o opłatach abonamentowych z dnia 21 kwietnia 2005 roku, Dz.U. 2005 nr 85 poz. 728, (LINK)
  3. Ustawa o radiofonii i telewizji z dnia 29 grudnia 1992 roku, Dz.U. 1993 nr 7 poz. 34, (LINK)