Referendum, wybory, jednomandatowe okręgi wyborcze (1)

Z Henryk Dąbrowski
Skocz do: nawigacja, szukaj
21.11.2009



W związku z artykułem 25 Konstytucji RP


  1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
  2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
  3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
  4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem Katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
  5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.


oraz orzeczeniem trybunału w Strasburgu z 3 listopada 2009 r. stwierdzającym, że wieszanie krzyży w klasach jest naruszeniem „praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” oraz „wolności religijnej uczniów” czuję się zmuszony do zabrania głosu w tej sprawie. Być może nie wszyscy Czytelnicy pamiętają jak powstawała obecna Konstytucja. Ja zapamiętałem, że pisano ją 5 lat(!) i miała być to najlepsza konstytucja na świecie. Niestety obywatelom RP nie było dane przekonać się czy tak jest w istocie, bowiem polskie rządy traktowały Konstytucję jak tekst o charakterze czysto propagandowym, czyli świstek papieru do którego odwoływały się jedynie wtedy, gdy było to w danej chwili wygodne.


Rozpocznę od przypadku dr Ilony Rosiek-Koniecznej oskarżonej o to, że wypisywała bezpłatne recepty dla bezdomnych (ponad 2 tys. w pełni refundowanych recept). Prokuratura nie zawahała się wytoczyć sprawy mimo, że w art. 68 Konstytucji zapisano


  1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
  2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
  3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.


Prokuratura Rejonowa Kraków Nowa Huta domagała się dla oskarżonej kary 12 miesięcy ograniczenia wolności i zwrotu 100 tys. zł. Pech chciał, że znalazła się osoba dla której słowa coś znaczą. Pani doktor uważała, że przysięga Hipokratesa NAPRAWDĘ ją obowiązuje, zaś Konstytucja jest zobowiązaniem jakie państwo polskie nałożyło na siebie. Ale mylą się wszyscy, którzy sądzą, że lekarka została uniewinniona! Decyzją krakowskiego sądu sprawa została jedynie umorzona ze względu na znikomą szkodliwość społeczną. Jest to zaiste zadziwiający wyrok. Kradzież mienia wartości 100 000 zł jest działaniem o znikomej szkodliwości? Czy sąd zastanowił się nad precedensem, który stworzył? A może powinno być odwrotnie i to obrońcy lekarki powinni domagać się od NFZ kwoty powiedzmy 250 000 złotych w zamian za bezpłatne świadczenie pracy na rzecz chorych przez dr Rosiek-Konieczną, którym takowa pomoc na mocy Konstytucji przysługuje? Jak widać w Polsce wolno obrażać najwyższe prawo jakim jest Konstytucja i nikt nie czuje się odpowiedzialny ani się tym faktem nie przejmuje, bowiem żadnego zapytania do Trybunału Konstytucyjnego nie skierowano.


Dotknijmy teraz tematu tabu – referendum. Konstytucja w art. 62 daje obywatelom RP prawo do udziału w referendum i przewiduje możliwość rozstrzygania spraw (art. 90 i art. 235) w drodze referendum ogólnokrajowego zgodnie z artykułem 125


  1. W sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe.
  2. Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub Prezydent Rzeczypospolitej za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
  3. Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący.
  4. Ważność referendum ogólnokrajowego oraz referendum, o którym mowa w art. 235 ust. 6, stwierdza Sąd Najwyższy.
  5. Zasady i tryb przeprowadzania referendum określa ustawa.


W Konstytucji pięknie – nie na darmo jest to najlepsza Konstytucja na świecie. Zobaczmy teraz co na temat referendum mówi ustawa (Dz. U. z dnia 2 kwietnia 2003 r.). Mamy tam artykuł 63


  1. Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500.000 osób mających prawo udziału w referendum.
  2. Referendum z inicjatywy obywateli nie może dotyczyć:
    1. wydatków i dochodów, w szczególności podatków oraz innych danin publicznych;
    2. obronności państwa;
    3. amnestii.


Pojawia się natychmiast pytanie: jakim prawem ustawodawca ograniczył tematy jakich może dotyczyć referendum przeprowadzane na wniosek obywateli. Czy ustawodawca uważał, że obywatele RP to idioci? Stoi to w pewnej sprzeczności z pozwoleniem na wybieranie przedstawicieli owego społeczeństwa przez to społeczeństwo do Sejmu i Senatu. Pojawia się też niepokojące pytanie: czy ustawodawca obawiał się sytuacji kiedy to setki, a może tysiące ludzi zostanie aresztowanych ze względów politycznych, ale naród może wyrazić w referendum swój sprzeciw? Mało tego, czytamy, że Sejm jedynie „może” (jeśli w swojej łaskawości zechce) poddać sprawę pod referendum mimo, iż pół miliona osób swoimi podpisami wyraziło aprobatę i oczekiwanie co do takiego sposobu rozstrzygnięcia sprawy. Zauważmy, że zapisy te nie raziły dotąd żadnej partii, nie usłyszeliśmy też głosu Kościoła wyrażającego swój sprzeciw dla takiego ubezwłasnowolnienia społeczeństwa. Minęło 6 lat i jeszcze ani jedna sprawa nie została rozstrzygnięta w wyniku referendum z inicjatywy obywateli.


Przez 20 lat konsekwentnie odbierano Polakom wiarę, że cokolwiek mogą, że cokolwiek znaczą we własnym kraju i ustawa o referendum ogólnokrajowym jest tego znakomitym przykładem. Nikomu to nie przeszkadza. Nawet demokratycznym demokratom z Platformy Obywatelskiej i lewicowym demokratom z SLD i konserwatywnym demokratom z PiS. Wszyscy są zadowoleni, że obywatele nie przejawiają inicjatywy. Fakt ten umykał mediom, kolejnym Rzecznikom Praw Obywatela, premierom i prezydentom RP, marszałkom Sejmu i Senatu. Ale nagle doczekaliśmy się zderzenia – otóż teraz Konstytucja stała się ważnym, nawet bardzo ważnym dokumentem, bowiem w zgodzie ze wspomnianym wyżej art. 25 można w Polsce zdejmować krzyże umieszczone w klasach szkół. Dlatego ja wołam: CAŁA KONSTYTUCJA JEST WAŻNA! Może szanowni przedstawiciele mniej szanowanego narodu zechcieliby wziąć to pod uwagę. Może problem ten można rozwiązać bardzo łatwo – wystarczy pozwolić wypowiedzieć się polskiemu społeczeństwu. Przypomnijmy rządzącym, że jest coś takiego jak referendum – ten zapomniany instrument demokracji i to zapomniany w krajach które chcą być tej demokracji przykładem dla całego świata. Może tym razem usłyszymy głos Kościoła, może usłyszymy głos Prezydenta, może usłyszymy wreszcie, że głos narodu jest najważniejszy i głos ten nigdy nie może być narodowi odebrany przez pseudopolityków, bowiem jedynie naród może o tym zdecydować (zobacz orzeczenie niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w kontekście Traktatu Lizbońskiego).


Zwracam się do wszystkich środowisk opiniotwórczych, mediów, najwyższych władz administracyjnych i sądowniczych, Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezydenta RP oraz Kościoła o poparcie inicjatywy takich zmian w ustawie o referendum ogólnokrajowym, które ułatwią wypowiadanie się obywatelom Rzeczypospolitej we własnych sprawach i które uczynią naród podmiotem we własnym kraju.